Foto: Paweł Jaskółka / newspix.pl

Za każdym razem, gdy komuś przyjdzie do głowy pisać albo mówić, że w polskiej polityce widział już wszystko, powinien wpłacić 100 zł na konto domu dziecka, w ramach zadośćuczynienia za pisanie i mówienie nieprawdy. Wczoraj, 4 września 2022 roku, na antenie Polsat News w programie “Gość Wydarzeń”, Bogdan Rymanowski zapytał Jacka Jaśkowiaka, co ten sądzi o wypowiedzi ministra Przemysława Czarnka: “Panie Trzaskowski, panie Jaśkowiak, jeśli nie będziecie rozkradać pieniędzy, które wam przekazujemy, to na pewno będziecie mieć pieniądze na ogrzewanie i prąd”.

Reakcja prezydenta Poznania z jednej strony była przewidywalna, z drugiej zawierała element sportowej sensacji, który natychmiast stał się tematem ożywionej debaty publicznej:

Ta wypowiedź jest bulwersująca i zastanawiamy się, czy nie skierować tego do sądu, bo takie słowa nie powinny paść. Na ringu urwałbym Czarnkowi głowę, widać jaki on jest utyty i gruby. Naprawdę panie Czarnek, jak pan chce, w każdej chwili mogę przyjechać do Warszawy na ile rund pan chce. Założę się, że pan nie wytrzyma.

Zgodnie ze sportowym duchem walki należałoby zaprezentować zawodników w poszczególnych narożnikach, ale jest to o tyle trudne, że minister Czarnek na ring wychodzić nie zamierza i oddał mecz walkowerem.

Cóż, w takiej sytuacji wypada jedynie przypomnieć, że Jacek Jaśkowiak to nie tylko prezydent, piątego co do wielkości miasta w Polsce, ale też niedawno startował w innych zwodach, których stawką było kandydowanie w wyborach na Prezydenta Polski. Redakcja PatrzyMY.pl nie zna się na boksie i tym bardziej na ringach wypełnionych kisielem, ale jako zażenowani obserwatorzy tego widowiska ośmielamy się wydać werdykt. Mimo wszystko wygrana ministra Przemysława Czarnka, chociaż na ring nie wyszedł, a w zasadzie właśnie dlatego, że nie wyszedł.

Nie wierzymy nikomu, nie wierzymy w nic! Patrzymy na fakty i wyciągamy wnioski!