Foto: Portal X / Donald Tusk

Prawie wszyscy wiedzą, jak się odwraca uwagę ludzi od spraw poważnych i przekierowuje na rzeczy nieistotne lub co najwyższej mało istotne, ale pomimo tej wiedzy cały czas proste socjotechniki działają. W Polsce nie brakuje poważnych problemów i zagrożeń, zarówno wewnętrznych, jak i zewnętrznych. Z jednej strony straszenie Putinem i wojną to nic innego jak kolejna socjotechnika, jednak z drugiej strony Rosja od zawsze była imperium zła, a napaść na Ukrainę to nie pierwszy przejaw agresji i to sprawia, że zagrożenie rzeczywiście istnieje. W zgodnej opinii pacjentów i lekarzy od lat nie było takiego kryzysu w służbie zdrowia, z kolei ekonomiści ostrzegają, że zbliżamy się do konstytucyjnego progu deficytu finansów publicznych.

W tym trudnym czasie premier Polski, którym na nieszczęście Polaków jest Donalda Tusk, swoim zwyczajem nie podejmuje żadnych trudnych wyzwań i skupia się wyłącznie na politycznych prowokacjach, nawet w okresie świątecznym. Regularne publikowanie infantylnych filmików z kuriozalnymi scenami, jak zbieranie grzybów w garniturze, rysowanie piesków, czy odgrywanie dwoma palcami kolędy na „parapecie”, to w zasadzie cała populistyczna polityka Donalda Tuska. Ostatnia aktywność lidera „koalicji 13 grudnia” odsłania nowe horyzonty populizmu i bezczelności, po całkowitej kompromitacji związanej z hasłem „100 konkretów na pierwsze 100 dni rządów”, Donald Tusk bez skrępowania oznajmił, że zrealizował 30 proc. obietnic, co odpowiada liczbie głosów otrzymanych w wyborach. W tej bezczelności zawiera się następne kłamstwo, bo ze 100 obietnic w okrojonej formie konkretami stało się góra 24.

Gdy się wydawało, że dalej w kłamstwach i bezczelności Donald Tusk nie jest w stanie się posunąć, przez dwa dni z rządu na portalu X pojawiły się prowokujące wpisy dotyczące ceny paliwa.

Komentarze pod wpisem Tuska, w większości są bezlitosne i dobitnie rozmontowują tę wyjątkowo bezczelną propagandę, która swój początek miała w 2023 roku, kiedy to Donald Tusk stwierdził, że jako będzie rządził, to ustali cenę benzyny na 5,19 zł. Po dwóch latach, na jednej jedynej stacji, pojawiła się cena 5,18 zł i chociaż jest to wynik ostrej promocji związanej z lokalizacją tej stacji, to premier 38 milionowego kraju postanowił sobie zakpić z obywateli. Rząd Donalda Tuska nie wykonał najmniejszego ruchu w kierunku obniżki cen paliw, chociaż ma ku temu doskonałe warunki. Cena baryłki ropy i dolara notuje rekordowe spadki, na co wskazali Użytkownicy portalu X. Z kolei w latach 2022-2023 ceny ropy i walut były ściśle związane z agresywną rosyjską polityką i wie to każdy średnio rozgarnięty człowiek, który ma w domu telewizor i Internet.

Dla kogo zatem i dlaczego Donald Tusk wypuszcza tak bezczelne kłamstwa? Jedno i drugie pytanie nie jest specjalnie trudne. Odbiorcami są przede wszystkim fanatyczni zwolennicy Koalicji Obywatelskiej, dla których fakty, powaga premiera i waga portfela nie mają znaczenia, bo liczy się wyłącznie dokopywanie znienawidzonemu PiS. No i właśnie dlatego Tusk to robi, dokarmia fanatyków, a ci pomagają mu odwrócić uwagę wszystkich pozostałych, w tym rozsądnych Polaków, od wszelkich porażek rządu. Emocje wygrywają nie tylko ze stoma, ale z większością konkretów i na tym prostym patencie Donald Tusk zawsze opierał swoją politykę. Na szczęście nic nie trwa wiecznie i w pewnym momencie ten prymitywny przekaz po prostu przestanie działać i wówczas nie pomoże odkrywanie nowych pokładów bezczelności, bo polityka, którego zabija ludzki śmiech nic i nikt nie wskrzesi.

Nie wierzymy nikomu, nie wierzymy w nic! Patrzymy na fakty i wyciągamy wnioski!