Foto: Screen / TVN24

Nieobecni nie mają racji, z takiego założenia wyszedł Sławomir Mentzen, co samo w sobie jest ze wszech miar słuszne, ale od planu do wykonania bardzo daleka droga. Każda formacja i lider muszą brać udział w debacie publicznej, a już na pewno nie mogą milczeć w sprawach, które praktycznie w całości debatę publiczną pochłaniają. Taką sprawą aktualnie jest SAFE, czyli bitwa o blisko 200 miliardów złotych do podziału i jak zwykle nie wiadomo, kto i w jakich proporcjach tą zawrotną kwotą się podzieli.

Do środy 4 marca 2026 roku, wydawało się, że to Donald Tusk, nawiasem mówiąc z pomocą PiS, zagonił prezydenta Karola Nawrockiego do narożnika. Proste propagandowe hasła połączone z szantażem emocjonalnym, przemówiły nawet do części elektoratu Karola Nawrockiego. Gdy rząd głośno krzyczy, że za naszym progiem jest wojna, a nasi przyjaciele z UE chcą nam dać, na wyjątkowo korzystnych warunkach, pieniądze na obronę, to zwierzchnik Sił Zbrojnych RP ma bardzo małe pole manewru. Początkowo prezydent próbował zwracać uwagę na pułapki zaszyte w kredycie SAFE i przede wszystkim odwoływał się do ograniczania polskiej suwerenności. Przekonało to tylko przekonanych i Donald Tusk nadal narzucał swoje warunki.

Gwałtowny zwrot akcji nastąpił w środowe popołudnie, gdy prezydent Karol Nawrocki w towarzystwie prezesa NBP Adama Glapińskiego przedstawił alternatywę w postaci SAFE 0%. Był to cios nokautujący i najlepiej o tym świadczy fakt, że do dziś Donald Tusk z całym zapleczem są półprzytomni i nie potrafili znaleźć żadnej skutecznej odpowiedzi. Debata publiczna wkroczyła na jeszcze wyższy poziom emocji, bo emocje zawsze zastępują brak kontrargumentów. W konsekwencji doszło do kolejnej wojny polaryzacyjnej i w tym momencie Sławomir Mentzen nie wytrzymał:

Były lider nieboszczki Nowa Nadzieja i prawdopodobny lider Imperium Kontratakuje, zareagował tak schematycznie i niedorzecznie, że natychmiast zebrał internetowe baty, co później opłakiwał. Dojrzały polityk powinien brać pod uwagę w jaki sposób na wyprowadzony cios zareaguje przeciwnik, tymczasem Sławomir Mentzen zanim się zamachnął, to już zebrał serię prawych prostych. Jeśli jesteś politykiem, który większość swojego kapitału zdobył na spekulacyjnym bitcoinie oraz na operacjach księgowych i przelewach z konta firmy na konto rodzinnej fundacji, to musisz się liczyć, że ktoś wyśmieje twoje „Realne pieniądze nie pochodzą z czarów, operacji księgowych”. Jeśli jesteś doktorem ekonomi i nie odróżniasz długu od zysku, a przy tym doprowadziłeś do upadku swojej partii, bo nie potrafiłeś prawidłowo się rozliczyć przed PKP, to musisz wiedzieć, że za chwilę zapłaczesz nad „wylanym hejtem”.

W końcu jeśli bezsensownie atakujesz w „schemacie PiSPO jedno zło”, chociaż propozycję SAFE % przedstawił prezydent Karol Nawrocki, to się nie dziw, że nie jesteś traktowany jak poważny polityk. Sławomir Mentzen posiada wiele cech wspólnych z Szymonem Hołownią, najważniejsza z nich została zdefiniowana bajkowym Smerfem Ważniakiem. Główna „myśl programowa” też jest zbieżna i sprowadza się do „my jesteśmy trzecią drogą”, dlatego przyszłość Sławomira Mentzena będzie podobna do teraźniejszości Szymona Hołowni. Konfederacja jeszcze może się uratować przed „Trzecią Drogą”, ale na pewno nie z tym liderem.

Nie wierzymy nikomu, nie wierzymy w nic! Patrzymy na fakty i wyciągamy wnioski!

1 KOMENTARZ