Politycy Prawa i Sprawiedliwości postanowili ze wszystkich sił powalczyć o drugą kadencję dla Donalda Tuska i wybrali do tego zadania genialną strategię, mianowicie wszczęli wojnę we własnym obozie. Emocje dawno wymknęły się spod kontroli i nikt nad niczym w PiS nie panuje łącznie, a w właściwie przede wszystkim, z prezesem Jarosławem Kaczyńskim. Główna bitwa toczy się pomiędzy dwoma frakcjami: „maślarzy” i „harcerzy. Na czele tej pierwszej nie stoi przywódca, kiedyś był nim Zbigniew Ziobro, ale choroba i węgierska rejterada wyeliminowały go z gry, ale cały sztab generałów: Bocheński, Jaki, Sasin, Kurski. Za to „harcerze” mają lidera i to bardzo wyrazistego, bo jest nim był premier Mateusz Morawiecki.
Każda awantura w rodzinie wygląda mało estetycznie, szczególnie podczas prania brudów na forum publicznym, czemu politycy PiS oddają się z prawdziwą pasją. Generalnym przedmiotem sporu jest to w jakim kierunku ma iść partia i chociaż nikt oficjalnie nie podważa przywództwa Jarosława Kaczyńskiego, to trudno nie zauważyć, że z tym też jest problem. Prezes PiS utracił swój autorytet, czego najbardziej dobitnym dowodem jest głęboki kryzys w partii, z którym nie potrafi sobie poradzić. Klincz trwa i trwać będzie, dopóki jedna z frakcji ni uzna swojej porażki, na co się kompletnie nie zanosi. Każdego dnia harcownicy z PiS dostarczają taniej rozrywki swojej konkurencji i wyborcom, a preteksty do wzajemnego okładania się pałkami są coraz bardziej groteskowe.
Kłótnia o udział w partyjnych Wigiliach zorganizowanych przez prezesa i Mateusza Morawieckiego już wyglądała śmiesznie, ale wczorajsza zadyma weszła na nowy poziom groteski. W TV Republika gościł Patryk Jaki, jeden z generałów „maślarzy” i zatwardziały „ziobrysta”, który bezpardonowo zaatakował Mateusza Morawieckiego, co zresztą robi regularnie:
Każdy powinien zadać sobie kluczowe pytanie: czy akcja, którą prowadzi pan premier ze swoimi ludźmi, pomaga bardziej PiS-owi czy Platformie Obywatelskiej?
Nie da się postawić cięższego zarzutu niż zdrada, a działanie na rzecz największego wroga, to zdrada nad zdradami. W takiej sytuacji kontratak musiał nastąpić i nie tylko tak się stało, ale ruszyła prawdziwa kontrofensywa „harcerzy”. O dziwo Patryka Jakiego szczególnie dotknęło niekorzystne zdjęcie opublikowane przez Pawła Jabłońskiego na Portalu X:
Ludzie MM postanowili dziś wieczorem wulgarnie mnie obrażać(kredki, krzywe zdjęcia (tak robi Agora), nie używając żadnego merytorycznego argumentu. Śmiem jednak sądzić, że dlatego, aby zniechęcić do wysłuchanie tego wywiadu – który punkt po punkcie rozkłada ich “opowieści”
Więc… https://t.co/FBhrSjybRm pic.twitter.com/p9yBTIIJp4— Patryk Jaki (@PatrykJaki) April 18, 2026
Gdy dorośli ludzie wchodzą do piaskownicy, to zawsze robi się śmiesznie, gdy w piaskownicy okładają się politycy, to dodatkowo robi się żenująco. PiS w takiej formie i treści jest spełnieniem marzeń Donalda Tuska i jeśli Patryk Jaki wskazuje kto pomaga Koalicji Obywatelskiej, to powinien podać pełen skład i siebie umieścić w czołówce. Dla wyborców szyld PiS staje się symbolem obciachu, co całymi latami było tej partii przyklejane przez polityczną i medialną konkurencję, teraz sami na to harują, dzień i noc, a przy tym się kłócą, kto bardziej haruje. Końca tragifarsy nie widać, podobnie jak radości Donalda Tuska.
Nie wierzymy nikomu, nie wierzymy w nic! Patrzymy na fakty i wyciągamy wnioski!









Plosem Pani a on siem bije! Masiakla!