Foto: Screen / TV Republika

Istnieje wiele objawów kryzysu partii politycznej, ale jednym z bardziej popularnych z pewnością jest rzucanie legitymacjami przez członków partii. W ostatnich dniach klub PiS stracił dwóch posłów i jednego członka, a co za tym idzie utracił też zdolność do samodzielnego utrzymania weta prezydenta. O ile wyrzucenie Łukasza Mejzy z klubu sejmowego od dawna domagało się wielu wyborców i polityków PiS, o tyle rezygnacja Janusza Kowalskiego wywołała sporą konsternację.

Zaraz po tym jak Janusz Kowalski odszedł z PiS, na portalu Wirtualna Polska pojawił się artykuł, w którym Szymon Jadczak próbował udowodnić, że przyczyną rezygnacji miały być tajne spotkania Kowalskiego z przedstawicielami firmy Zondacrypto. Poseł stanowczo temu zaprzeczył i zapowiedział, że wniesie pozew cywilny oraz prywatny akt oskarżenia przeciw autorowi tekstu. Łukasz Mejza dla odmiany upiera się, że to nie PiS go wyrzuciło z klubu, tylko sam zrezygnował, mając na uwadze dobro partii. Obojętnie jak było naprawdę, w przypadku Mejzy na byczej skórze nie da się pomieścić listy wybryków i skandali, które już dawno powinny skutkować politycznym rozwodem. Gdy w końcu PiS się pożegnało ze skompromitowanym politykiem, to Jarosław Kaczyński nieoczekiwanie oświadczył, że powrót Łukasza Mejzy na listę wyborczą PiS nie jest wykluczony!

Wie pani, ja jestem katolikiem, chrześcijaninem. Mam otwarte serce i gotowość przyjmowania skruchy – powiedział Jarosław Kaczyński na konferencji prasowej, gdy został zapytany o szanse na powrót posła Łukasza Mejzy na listy PiS.

Prezes Kaczyński coraz częściej się gubi w świecie polityki i nie rozumie, że nie tylko czasy się zmieniły, ale jego czas na politycznym szczycie się kończy. Niemal całkowita utrata słuchu społecznego z jednoczesną i wyraźną utratą autorytetu prezesa w szeregach partii, skutkuje tym, że wyborcy i partyjni działacze coraz bardziej się kurczą. Dobrym podsumowaniem tego zjawiska jest krótki film Janusza Kowalskiego, w którym wyjaśnia dlaczego naprawdę opuścił szeregi PiS.

Nie ma mojej zgody na to, żebym na poziomie centralnym walczył o silną prawicę, która będzie naprawiała Polskę, a z drugiej strony jest tolerowanie układów lokalnych. I to jest główny powód, dla którego odszedłem z Prawa i Sprawiedliwości. (…)Wiele miesięcy domagania się “opcji zero” i oczyszczenia Prawa i Sprawiedliwości z ludzi, którzy nigdy nie powinni w partii być, jest wystarczającym powodem rezygnacji.

Problemy z lokalnymi strukturami nie są problemy bagatelne, ale ryba psuje się od głowy. Zdecydowanie największy problem tkwi w skostniałym kierownictwie PiS z prezesem Jarosławem Kaczyńskim na czele. Blisko osiemdziesięcioletni prezes zawsze stanowił o sile partii, ale teraz jest dla niej największym obciążeniem i za nic nie chce tego dostrzec. Jedynym politykiem usiłującym zmienić ten fatalny stan rzeczy jest Mateusz Morawiecki, wszyscy pozostali podtrzymują Jarosława Kaczyńskiego przekonaniu, że nie ma bardziej genialnego stratega. Prezes otoczył się wianuszkiem potakiwaczy i to oni zamknęli go w emocjonalnej bańce, nie mającej nic wspólnego z twardą rzeczywistością.

Co gorsza głównym źródłem informacji nie jest dla Jarosława Kaczyńskiego Internet, podstawowe w tej chwili narzędzie każdego polityka i prawie każdego wyborcy, ale TV Republika, czyli toporna partyjna propaganda. Analogowy styl zarządzania partią i przede wszystkim elektoratem, przynosi opłakane skutki i ten stan rzeczy się nie zmieni, dopóki nie zmieni się prezes wraz z kierownictwem. Zmiany są konieczne na poziomie centralnym i regionalnym, na co słusznie, ale bezskutecznie zwracał uwagę były poseł PiS Janusz Kowalski.

Nie wierzymy nikomu, nie wierzymy w nic! Patrzymy na fakty i wyciągamy wnioski!

1 KOMENTARZ

  1. I znowu kontynuowane jest zwalnianie Kaczyńskiego z roboty. Ale zejdźmy na chwilę z obłoków i pomyślmy o tym,że gdyby nie Kaczyński to dzisiaj nie mielibyśmy prezydenta Nawrockiego a jedynie Trzaskowskiego, który w jednym z wywiadów powiedział wprost, że nie zawetowałby żadnej ustawy gdyby był prezydentem co dla nas byłoby przyspieszoną “piękną katastrofą”.Druga sprawa jest taka,że Kaczyński jako blisko osiemdziesiątletni pewnie nieudolny prezes-staruszek nie może zrezygnować ze stanowiska prezesa z dnia na dzień bo na 100% doszłoby do rozwalenia partii a traktuje ją jako swoje dziecko i to jest zrozumiałe skoro razem z bratem ją zakładał. Nie przypadkiem Morawiecki założył stowarzyszenie w ramach PiS jak również Czarnek zrobił dokładnie to samo bo obaj liderzy przygotowują się do poważnej walki o przywództwo w partii i potrzebują jak najwięcej swoich szabel w przyszłym parlamencie a co za tym idzie i w PiS dlatego moim zdaniem dojdzie u nich do największego kryzysu związanego z tworzeniem list wyborczych i prezes znowu będzie potrzeby jako rozjemca.Kaczyński już w poprzedniej kadencji zapowiedział, że powoli będzie schodził ze sceny i będzie kandydował do senatu a partię pozostawi młodszym. Nie zarządza partią jak Tusk czy też Czarzasty czyli strachem, hakami i szantażem bo w taki sposób Tusk wymusza posłuszeństwo i w partii i koalicji a wiele na ten temat mówią ci ,którzy odeszli z PO jak choćby Sonik, Rokita czy Saryusz-Wolski.Tak ja to widzę kwestię Kaczyńskiego bo najprościej byłoby doprowadzić do anihilacji PiS-u przy szybkim i niekontrolowanym ustąpieniu prezesa.Co do tych posłów Mejzy i Kowalskiego myślę,że Kaczyński ma rację choćby ze wzlędów wyborczych bo Mejza w 2023r zdobył porównywalną liczbę głosów (10162) z rokiem 2019 (10490) natomiast Kowalski zdobył 14593 w 2023r co jest o 50% mniej niż w 2019 roku w związku z tym logiczne jest jego tłumaczenie o chrześcijańskim przebaczeniu synowi marnotrawnemu.Co do dalszego wątku czyli źródłach informacji to mnie naprawdę rozbawiło, że Internet jest podstawowym narzędziem informacji w rękach polityków.Już Kaczyński musiał przepraszać nowego premiera Węgier za posłużenie się fake newsem oczywiście wziętego z Internetu o usmażeniu psa w mikrofalówce.Mam swoje lata i wiele widziałem ale cały ten syf jaki jest w Internecie to nawet przy mojej bujnej wyobraźni przekracza wszelkie granice a przy dalszym rozwoju AI będzie tylko gorzej a my będziemy żyli w coraz większym matrixie gdzie nie będziemy wiedzieć co jest prawdą a co kłamstwem. Telewizję Republika można lubić lub nie ale prawda jest taka,że jest to prywatna stacja budowana przez ludzi dobrej woli i oni swoimi pieniędzmi mówią co chcą oglądać i jakoś niechętnie oglądają obiektywny i niepartyjny TVN czy TV w likwidacji. Mamy internetowego eu.geniusza Mentzena, który opowiada takie banialuki, że głowa boli a w merytorycznej dyskusji nie jest w stanie uczestniczyć bo zaraz obraża się i obraża swoich adwersarzy.Myślę, że zakodował sobie w główce to iż dzięki Tuskowi i koalicji dokona rozbioru PiS ale jest to marzenie ściętej głowy bo Korwinizm działa tylko na młodzież okupującą Internet.Mam pretensje do TV Republika o to,że przerywają wystąpienia Czarnka czy Kaczyńskiego podczas spotkań z wyborcami. I to byłoby na tyle.