Foto: Screen TVN24

W najmniejszym stopniu nie da się porównać tragedii, jaka się wydarzyła podczas treningu przed Międzynarodowymi Pokazami Lotniczymi Air Show w Radomiu z katastrofą smoleńską, niemniej jednak istnieje jeden smutny punkt wspólny. W przestrzeni publicznej pojawiło się wiele komentarzy urągających inteligencji i przyzwoitości, pomijając typowe dla Internetu wpisy anonimowych „kozaków”, do tej pory autorem najbardziej podłego komentarza był bez wątpienia Marek Migalski.

Były eurodeputowany Koalicji Obywatelskiej zamieścił na portalu X wpis znieważający i oskarżający śp. majora Macieja „Slaba” Krakowiana:

Bezpodstawne oskarżenia wywołały prawdziwe tsunami w mediach społecznościowych i tylko nieliczni komentujący stanęli w obronie Migalskiego. Do sprawy odniosły się też władze uczelni, rektor Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach prof. Ryszard Koziołek wydał oświadczenie całkowicie odcinające się od słów swojego pracownika:

Stanowczo potępiam treść i sposób oceny sformułowanej przez dr. hab. Marka Migalskiego, prof. UŚ w odniesieniu do tragicznej śmierci pilota samolotu F16 majora Macieja Krakowiana. (…) W przypadku omawianego wpisu doszło – w moim przekonaniu – do naruszenia etyki oraz prawdziwości wypowiedzi, jakich należy oczekiwać od uczonego i nauczyciela młodzieży.

Gdy się wydawało się, że „wyczynu” Migalskiego nie pobije żadna inna osoba publiczna, cały na biało wyskoczył Robert Biedroń i błysnął takim o to „żartem”, który dosadnie skomentował między innymi Janusz Korwin Mikke:

Trzeba przyznać, że w przeciwieństwie do Marka Migalskiego europoseł Lewicy przeprosił za ten wpis, chociaż skorzystał z rutynowego dla polityków wyjaśnienia i obciążył winą swojego asystenta. Być może tym razem Robert Biedroń powiedział prawdę, ale „dowcip” poniósł się po sieci, w której jak wiadomo nic nie ginie i sprowokował wiele osób do ostrej rekcji. Swoją odpowiedź w formie przyśpiewki zamieścił też Kazik Staszewski, która może się kojarzyć ze słynnym „będziesz wisiał” Grzegorza Brauna:

Zwykle w takich starciach polityk nie ma szans i nie inaczej było w tym przypadku, zdecydowana większość społeczności internetowej biła brawo i prosiła o bis Kazika, pomimo wyjątkowo brutalnej riposty. Naturalnie taka forma wypowiedzi jest kontrowersyjna i to bardzo, ale najwyraźniej z politykami inaczej się nie da postępować, bo to nie pierwszy i pewnie nie ostatni razy, gdy prymitywnymi komentarzami skupiają na sobie uwagę. Kazikowi pewnie się upiecze i na mocy niepisanego artykułu „artyście wolno więcej” nie zostanie skazany za „mowę nienawiści”, czy groźby karalne, ale będzie rozgrzeszony. Najważniejsze jednak jest to, aby z tej lekcji wyciągnąć właściwe wnioski przede wszystkim takie, że tragiczna śmierć nie może być powodem do głupich żartów i równie głupich oskarżeń, a jeśli jest to wymiar kary musi być surowy.

Nie wierzymy nikomu, nie wierzymy w nic! Patrzymy na fakty i wyciągamy wnioski!